Dziki wodospad
Spacerując uliczkami Karpacza, kierując się w stronę styku ulic Olimpijskiej i Strażackiej docieramy do lasku. Już na samym jego skraju usłyszymy szelest przelewającej się wody. Jest to znak, że znajdujemy się w pobliżu Dzikiego wodospadu. Rzeką, która tworzy ten malowniczy zakątek Karpacza jest Łomnica. Warto wspomnieć, że bierze ona swój początek na wysokości 1407 m n.p.m., a różnica wzniesień sięga aż 927 metrów. W historii można doszukać się wiele wzmianek o jej niszczycielskiej mocy. Jednym z najbardziej krytycznych momentów stanowi powódź z 1897 r., która spowodowała szereg zniszczeń w Karpaczu i okolicznych miejscowościach. Kilkanaście lat później ówczesne władze zadecydowały o uregulowaniu problemu corocznych podtopień i powodzi. W tym celu zbudowano zaporę przeciwrumoszową zapobiegającą przemieszczaniu się olbrzymich mas skalnych i wody. Odtąd zapora nosi nazwę Dzikiego wodospadu, który w praktyce sprawuje pieczę nad bezpieczeństwem i gospodarką wodną Karpacza. O tym, jak ważną funkcję sprawuje wodospad można było się przekonać w 1997 roku, kiedy całą Polskę nawiedziła powódź stulecia. Budowla powstała niemal sto lat wcześniej uchroniła Karpacz przed zniszczeniami, które nie ominęły innych miejscowości.
Malowniczo położony wodospad wraz z kaskadami, które co rusz można spotkać na Łomnicy zapewni mnóstwo wrażeń. W lecie widok przelewającej się wody uderzającej o kamienie na pewno ukoi nasze zmęczenie.
Odwiedzając wszystkie atrakcje Karpacza nie możemy zapomnieć o Dzikim wodospadzie. Jest to nie tylko miejsce na romantyczny spacer we dwoje, ale także z rodziną czy znajomymi. Co może ukoić bardziej niż przechadzka, której towarzyszy odgłos spadającej wody, świeże powietrze i przepiękny widok?